poMOC dla Nauczycieli. Uczeń umie, a jednak się boi. Jak pomóc uczniowi z tremą?

Uczeń świetnie gra na lekcji. Zna utwór, jest przygotowany, wie, co chce osiągnąć. A potem wychodzi na scenę… i nagle gra inaczej.

Pojawia się napięcie, przyspieszony oddech, drżenie rąk, pustka w głowie. Zaczyna obawiać się, że zapomni. Myli się. Zamiast słuchać muzyki, zaczyna kontrolować siebie.

Przecież umiem. Dlaczego teraz nie mogę tego zagrać?

To doświadczenie dobrze zna wielu muzyków.

Co może zrobić nauczyciel? Nie musi być psychologiem i nie musi prowadzić terapii. Może jednak pomóc uczniowi zrozumieć, co się z nim dzieje, i nauczyć go, jak działać pomimo odczuwanego pobudzenia.

✨ Zacznijmy od rozmowy o tremie

O emocjach w relacji nauczyciel-uczeń często rozmawiamy mniej, niż moglibyśmy. Dlaczego?

Czasem przeszkadza nam tradycja edukacji muzycznej, w której najważniejsza była jakość gry, a nie sam wykonawca. Czasem własne emocje nauczyciela – troska o ucznia, odpowiedzialność za jego rozwój, obawa o jego wynik. A czasem pojawia się pytanie:

Czy ja w ogóle mam kompetencje, żeby o tym rozmawiać?

A przecież rozmowa o emocjach nie oznacza terapii. To przede wszystkim komunikacja, ciekawość drugiej osoby i budowanie poczucia, że w tej sytuacji nie jesteśmy sami. Warto więc zacząć od prostego:

Zbliża się koncert. Porozmawiajmy o tym. Co Cię cieszy? Czy jest coś, co Cię niepokoi?

Nie po to, żeby natychmiast znaleźć rozwiązanie. Po to, żeby zobaczyć sytuację oczami ucznia.


✨ Uczeń się boi, choć umie. Skąd właściwie bierze się trema?

Każde nowe lub wymagające zadanie może wywołać reakcję zaskoczenia – mocniejszy wdech, chwilowe napięcie mięśni, zmianę sposobu myślenia. Potrzebujemy chwili na opanowanie sytuacji i znalezienie kierunku działania – celu, strategii jego realizacji, wyobrażenia i wreszcie wykonania. Uszanujmy ten naturalny mechanizm. Dajmy uczniowi czas na adaptację.

W tym znaczeniu – wzrostu pobudzenia, napięcia ciała i zmian w myśleniu – trema jest naturalną reakcją organizmu na sytuację wykonawczą. Jest naturalnym stanem gotowości do działania, czujności i mobilizacji umysłu do szukania najlepszego sposobu działania.

Warto wykorzystać tę wiedzę w rozmowie z uczniem: znormalizować doświadczenie pobudzenia i zachęcić do zaakceptowania go, zamiast traktować je jak sygnał, że coś jest nie tak.

Bo to, jak zinterpretujemy własny stan, wpływa na kolejne emocje:

Dlaczego ja się boję? Przecież powinienem być spokojny.

Skoro tak się czuję, na pewno źle zagram.

Nie nadaję się do występów.

Marzenia o dobrych emocjach i spokojnym ciele, obawy przed katastrofą, dotkliwe ocenianie siebie… przekierowują naszą uwagę na walkę z tym, co właśnie odczuwamy. Tymczasem przekierowanie uwagi na cel wykonywanego zadania – np. intencję zagrania pierwszego dźwięku czy frazy – pozwala skupić się na tym, co istotne i pomocne w dobrym zagraniu. Dają ciału czas na odwołanie alarmu, wycofanie nadmiaru energii, która nie jest potrzebna do tego działania. Ciało dostaje sygnał:

Będę tu pracować, a nie uciekać i walczyć

i uwzględnia go w swoim programie automatycznej regulacji. Cel zamiast walki z emocją – to jedna z ważnych umiejętności, których można uczyć młodego wykonawcę. Wypróbuj na sobie i podziel się efektami z uczniem :)

Aby wyjaśnić uczniom, dlaczego przy dużym pobudzeniu mamy problemy z koncentracją, myśleniem i pamięcią wykorzystuję metaforę windy. Wyobraźmy sobie, że nasze optymalne pobudzenie – miejsce, w którym mamy dobry dostęp do wiedzy i umiejętności – znajduje się na trzecim piętrze. Tam odbywa się lekcja. Przed występem emocje rosną i nasza „winda” jedzie na piąte piętro. Wychodzimy z niej i jest podobnie, ale inaczej – nie znajdujemy tam od razu tego, czego szukamy. Tracimy dostęp do naszej „biblioteki wiedzy”. Nie znaczy to, że wiedza zniknęła. Z powodu wzrostu pobudzenia trudniej jest po nią sięgnąć.

Dlatego zamiast wymagać od ucznia, żeby „się nie stresował”, warto ćwiczyć powrót do zadania mimo pobudzenia. Gdy czujemy, że napięcie wzrasta, możemy wrócić windą „do siebie” – do poziomu celowej pracy na lekcji. Pomóc może spokojniejszy oddech, z nieco dłuższym wydechem, i świadome skierowanie uwagi na zadanie.

Taką „jazdę windą” można ćwiczyć, ogrywając utwór w warunkach koncertowych. Ważne, by stopniować obciążenie – nie wyruszać windą od razu na szczyt budynku. Nagrywanie na lekcji, występ przed rodziną, przed klasą, w przedszkolu, na spotkaniu z seniorami czy podczas audycji klasowej daje możliwość ćwiczenia umiejętności występowania i zbierania doświadczeń.


✨ Najpierw dowiedz się, czego właściwie uczeń się boi

Trema może mieć różne źródła. Jeden uczeń boi się pomyłki. Drugi – oceny komisji. Trzeci – tego, że zawiedzie nauczyciela. Czwarty najbardziej boi się samego momentu wejścia na scenę. A ktoś inny… wcale nie boi się występu. Po prostu nie lubi całej sytuacji i chce mieć ją jak najszybciej za sobą.

Dlatego zamiast zgadywać, zapytaj. Warto rozmawiać z uczniem o planach koncertowych, zbliżających się występach. Wracamy do tych samych pytań, ale treść i ton jego wypowiedzi podpowiedzą, co niepokoi go najbardziej:

  • Zbliża się koncert. Jak sobie go wyobrażasz?
  • Co Cię w nim cieszy?
  • Czy jest coś, co Cię niepokoi?
  • Co jest dla Ciebie najtrudniejsze w tej sytuacji?

To bardzo proste pytania, ale dają nauczycielowi coś niezwykle ważnego: mapę sytuacji widzianej oczami ucznia. I dopiero wtedy możemy dobrać pomoc.

Zamiast ogólnego: Nie martw się, będzie dobrze możemy odpowiedzieć na konkretną obawę i nawiązać do konkretnych korzyści.


✨ Co powiedzieć uczniowi przed występem?

Wykorzystaj informację o tym, co ucznia cieszy w odniesieniu do występu. Nawet jeśli usłyszysz, że jest to fakt, że „za chwilę będzie po wszystkim” – nie oburzaj się. Wykorzystaj to powiedzenie, aby pomóc uczniowi zaakceptować sytuację i objawy oraz przejść do skupienia na grze. Możesz odpowiedzieć:

Dobrze. To też jest jakiś powód. A skoro już tu jesteś – jak chciałbyś zagrać dla siebie?

Uspokoję Cię, częściej jednak młodzi muzycy mówią o utworze, który lubią, o muzyce, o chęci pokazania tego, czego się nauczyli. Zadaj pytanie i daj chwilę. Nie każdą ciszę trzeba natychmiast wypełniać radą.

Lista obaw pomoże Ci wejść w sytuację ucznia. Konkret jego obaw pozwoli Ci znaleźć kierunek rozmowy, a Twoje doświadczenie życiowe i sceniczne pomoże ubrać radę w odpowiednie słowa. Nie generalizuj, nie porównuj. Odwołuj się do doświadczenia wspólnej pracy:

  • Pamiętasz nasze pierwsze lekcje z tym utworem?
  • Ten wymagający fragment nie wychodził od razu, ale dzięki pracy opanowaliśmy go. O czym warto pamiętać, żeby zagrać go tak, jak teraz umiesz?
  • Postaraj się skupić na tym, co ważne. Dlaczego teraz warto wyjść na scenę i zagrać?
  • Jeszcze nie raz będziemy zastanawiać się, jak coś zagrać lepiej. Szukać rozwiązań jak Sherlock Holmes lub… (tu dodaj imię ulubionego bohatera ucznia).
  • To ważne, że występujesz. Te umiejętności też warto ćwiczyć.

Tu ogromnym zasobem nauczyciela jest wspólna historia. Nie musisz przekonywać ucznia, że wszystko będzie idealnie. Możesz przypomnieć mu, jaką drogę już przeszliście RAZEM.

Bądź obok – także dosłownie. W sytuacji napięcia znaczenie ma nie tylko to, co mówimy, ale również jak jesteśmy z uczniem. Możesz:

  • stanąć lub usiąść obok, zamiast naprzeciwko,
  • używać języka MY: spróbujmy, poczekajmy, pooddychajmy
  • wykonać ćwiczenie razem z uczniem,
  • łagodnie się uśmiechnąć i wprowadzić odrobinę humoru,
  • pokazać swoim zachowaniem: Jesteśmy w tym razem.

✨ Czego lepiej nie mówić?

Brak wsparcia w sytuacjach pomyłki i dotkliwa krytyka same w sobie budzą mocne emocje. Mogą dodatkowo nasilić obawy – tym razem nie tylko o wynik czy wykonanie, ale także o odrzucenie i ocenę własnej osoby.

Z kolei nie wszystko, co mówimy z dobrych intencji, rzeczywiście pomaga. Postaraj się unikać:

❌ zaprzeczania emocjom: Nie stresuj się.

Uczeń właśnie się stresuje. To polecenie może sprawić, że zacznie dodatkowo walczyć z własnym stanem. Lepiej:

Możesz czuć napięcie. Zobaczmy, na czym teraz warto skupić uwagę.

❌przewidywania wyniku: Na pewno będzie dobrze.

Nie wiemy tego – to dopiero nadejdzie. A skupienie się na procesie jest najlepszą formą obecności w grze. Lepiej skierować uwagę na to, co jest teraz do zrobienia:

Wyobraź sobie, jak chcesz rozpocząć drugą część Sonaty. Jak chciałabyś, żeby zabrzmiała pierwsza fraza?

❌porównań i nastawienia na rywalizację: Widzisz, X się nie stresuje.

Porównania nie pomagają budować poczucia bezpieczeństwa. Mogą natomiast zwiększyć poczucie bycia ocenianym. Lepiej utrzymać perspektywę współpracy:

Tu też pracujemy razem. Jestem obok.

❌nadopiekuńczości: A co zrobisz, jeśli zapomnisz? A jeśli pomylisz? A jeśli…

Możemy niechcący zasadzić w wyobraźni ucznia kolejne katastroficzne scenariusze. Oczywiście warto przygotować się na różne sytuacje – ale najlepiej robić to celowo podczas ćwiczenia na lekcji, a nie dokładać nowych zagrożeń tuż przed wyjściem na scenę. Teraz lepiej pomóc własnym doświadczeniem:

Wszyscy wiemy, że na scenie bywa różnie. Postaraj się utrzymać uwagę na zadaniach w utworze.

❌perfekcjonizmu i myślenia 0–1: To Twoja jedyna szansa.

Niewielu z nas lepiej działa pod presją. O wiele bardziej świadomie i planowo działamy, gdy słyszymy, że mamy „przestrzeń na działanie”, a nie przymus popisu:

To okazja, żeby poćwiczyć samo występowanie. Przyda się w naszych dalszych planach.


✨Tremę można trenować – nie tylko przeżywać

Warto jasno powiedzieć: trema może być spowodowana nieodpowiednim przygotowaniem. Brak świadomości planu gry – struktury utworu, zmian stylistycznych, tekstu nutowego i specyficznych zadań poszczególnych fraz – nie sprzyja pewności i skupieniu. Może odbierać poczucie kontroli.

Jeśli jednak uczeń pięknie gra na lekcji, a dużo traci na scenie, warto zastanowić się nad poświęceniem części czasu przygotowania na trening mentalny – umiejętność strojenia ciała i umysłu na tonację sprzyjającą występowaniu.

Praca z tremą nie zaczyna się tuż przed występem – to praca mentalna, która toczy się na każdej lekcji. Nauczyciele korzystają z technik treningu mentalnego, choć może nie nazywają swoich metod w ten sposób – bez nich nie byłoby szans na pewne i piękne wykonanie utworu.

Wymienię tu dla porządku kilka prostych zabiegów możliwych do wykorzystania na lekcji:

🎯 uważne działanie

Ćwiczenie danego fragmentu utworu warto poprzedzić ustaleniem celu i wyobrażeniem jego wykonania:

Jak chcesz, żeby ten fragment zabrzmiał?

Co możesz zrobić, żeby ten efekt uzyskać?

A dopiero potem przejście do gry. Uwaga skierowana na zadanie pozwala zostawić inne bodźce w tle. Dzięki temu łatwiej pozostać przy tym, co ważne, uczyć się i doświadczać satysfakcji z pracy.

🧠 wspierający dialog wewnętrzny

Po zagraniu fragmentu warto zachęcić ucznia do docenienia swojej pracy:

Co wyszło już dobrze i warto utrzymać?

Co chciałabyś/chciałbyś zagrać inaczej?

To może być również wyzwanie dla nauczyciela – potrenuj cierpliwość i powstrzymaj odruch natychmiastowej krytyki. Zauważanie dobrych stron własnej gry pomaga budować poczucie sprawczości i świadomość postępów, podnosi poczucie własnej wartości i budzi nadzieję!

🎵 powrót po pomyłce

Nie chodzi o to, żeby uczeń nigdy się nie pomylił. Warto jednak, żeby po pomyłce potrafił utrzymać uwagę na frazie i pozostać w muzyce.

Na lekcjach można ćwiczyć prostą zasadę:

Idę dalej. Co by się nie działo, dogrywam fragment do logicznego końca.

Przerywanie po pomyłce może utrwalać odruch zatrzymywania się i wracania myślami do błędu. Warto więc ćwiczyć również powrót do muzyki i pozostawanie w wykonaniu.

👀 ogrywanie sytuacji

Nie czekajmy z pierwszym występem do koncertu. Możemy stopniowo zwiększać obciążenie:

nagrywanie na lekcji → występ przed rodziną → przed klasą → audycja → koncert.

Ważne, by nie zaczynać od „najwyższego piętra”. Dzięki temu uczeń zbiera doświadczenie, testuje techniki i strategie działania w warunkach sceny. Z czasem to, co było nowe, staje się znajome.

🌿 oddech i regulacja pobudzenia

Warto nauczyć ucznia prostych sposobów powrotu do równowagi, np. poprzez spokojniejszy oddech z nieco dłuższym wydechem, zadbanie o komfortową pozycję ciała. Połączyć ten zabieg ze świadomym przekierowaniem uwagi na zadanie.

🎭 wizualizacja

Możemy również ćwiczyć występ w wyobraźni: miejsce, wejście na scenę, pierwsze sekundy, kontakt z instrumentem, publiczność i przede wszystkim działanie na tle pojawiającego się pobudzenia.

🤝 oparcie w relacji – MY

Biorąc pod uwagę wyjątkową rolę nauczyciela w rozwoju ucznia, o której pisałam w poprzednim artykule, ważne jest, by wszystkie te działania były zanurzone w życzliwej i wspierającej relacji. To właśnie w bezpiecznej współpracy jest przestrzeń na poznawanie siebie i swoich możliwości, budowanie zaufania do ciała i umysłu, testowanie własnego „toolboxu” technik treningu mentalnego i – co szczególnie ważne dla młodego artysty – wykorzystywanie swojej unikalności.

Także tej emocjonalnej.

Bo ostatecznie nie chodzi o to, żeby nauczyć ucznia występować bez emocji. Chodzi o to, żeby potrafił coraz lepiej wykorzystywać swoją wrażliwość do tworzenia muzyki.

Autor artykułu: Julia Kaleńska-Rodzaj, 11.09.2026


📖 Co dalej?

W kolejnych artykułach przyjrzymy się sytuacjom, które nauczyciele szkół muzycznych znają bardzo dobrze:

MOTYWACJA Uczeń ma problem z ćwiczeniem. Czy na pewno chodzi o brak motywacji?

TROSKA O SIEBIE Jak pomagając uczniowi, nie zapominać o sobie?

Zerknij na poprzedni temat:

GRANICE Czy nauczyciel powinien być psychologiem, żeby dobrze wspierać ucznia?


🎹 Chcesz poćwiczyć superMOCE mentalnego przygotowania ucznia do występów?

Na warsztacie „Trema. Techniki psychologicznego przygotowania ucznia do występu” pracujemy nad praktycznymi sposobami wspierania ucznia przed egzaminem, przesłuchaniem, konkursem czy koncertem. Poznasz techniki, które możesz wykorzystać w codziennej pracy z uczniem – bez potrzeby wchodzenia w rolę psychologa czy terapeuty.

Literatura

Kaleńska-Rodzaj, J. (2021). Psychologia tremy. Teoria i praktyka. Wydawnictwo: PWN.

Kaleńska-Rodzaj, J., Pietras, K. (2014). Jakość relacji nauczyciel-uczeń a rozwój osiągnięć muzycznych młodego wykonawcy. W: G. Kwiatkowska, J. Posłuszna (red.) Mistrz-Uczeń. Rozważania z perspektywy psychologii sztuki (s. 89-116). Kraków: Aureus.